Joomla ServiceBest Web HostingWeb Hosting

Podsumowanie statystyczne

W "Archiwum rozgrywek" znajduje się już statystyczne podsumowanie (indywidualne i zespołowe) naszych dokonań w zakończonym sezonie PELA.

Zobacz...

 

Stokrotki : Białe Orły

Stokrotki : Białe Orły 6:1 (3:0)

Rakoczy (br.), Bałdyga 2, Chodziński 1, Czurakowski, Glod 1, Jankowski, Haryński, Zboch 2

Mecz bez historii. Emocje, jak na jagodach, a to z tego powodu, że rywal był po prostu słaby. Chwilę trwało i już wyszliśmy na prowadzenie, a do przerwy przewaga może nie była druzgocząca, ale po sposobie prowadzenia przez nas meczu wiadomo było, że go nie przegramy. Do tego stopnia, że nasz bramkarz zamienił się rolą z obrońcą.

 

Stokrotki : JZK Wiarus

Stokrotki : JZK Wiarus 5:4 (3:3)

Rakoczy (br.), Bałdyga 1, Bielecki 1, Chodziński, Czurakowski 1, Glod, Haryński, Kołecki, Zboch 2

Jankowski (kontuzja)

To już 5. z rzędu mecz, w którym zdobywamy punkty, a w następnym również zainkasujemy 3, ponieważ z Blues ENERGO ZET wygramy walkowerem. 1. połowa przypominała walkę bokserską, w której zawodnicy nie stosują gardy. Wymiana ciosów skończyła się remisem 3:3. Rywal dwukrotnie wychodził na prowadzenie, a my za sprawą Roberta Czurakowskiego, Piotra Bałdygi i Łukasza Zbocha zdołaliśmy wyrównać. Na szczęście w 2. odsłonie powróciliśmy do stylu, który w tym sezonie charakteryzuje nasze poczynania, a więc spokojne rozgrywanie piłki na własnej połowie z wykorzystaniem bramkarza, przygotowywanie sytuacji strzeleckich w ataku pozycyjnym oraz błyskawiczna kontra. Ten sposób zaowocował zdobyciem dwóch kolejnych bramek przez Macieja Bileckiego i Łukasza Zbocha. Rywal w ostatniej akcji zdobył tzw. „gola do szatni”.

 

Stokrotki : KAM Kuchnie

Stokrotki : KAM Kuchnie 2:1 (1:1)

Rakoczy (br.), Bałdyga, Bielecki, Chodziński, Czurakowski, Haryński, Kołecki 1, Zboch 1

Jankowski, Glod (kontuzja)

Dziś „skrzyżowaliśmy rękawice” z zespołem, który jest niżej notowany w tabeli i w zasadzie chodziło tylko o to, by udowodnić to na boisku. Jednak dość szybko stracona bramka nie ułatwiła nam tego zadania. Wszyscy wiemy, jak trudno odrabia się straty nawet ze słabszym zespołem. Na szczęście doświadczenie odegrało tutaj kluczową rolę. Zamiast się szarpać, próbować za wszelką cenę zdobyć wyrównującego gola i tym samym narażać się na kontry, zaczęliśmy dłużej i spokojniej rozgrywać piłkę, by wypracować sobie dogodną sytuację. W końcu doczekaliśmy się bramki wyrównującej, której autorem był Łukasz Zboch. Dobrze dysponowany bramkarz rywali nie pozwolił jednak objąć prowadzenia jeszcze przed przerwą. Zwycięskiego gola zdobył po zmianie stron Piotr Kołecki, który w swoim stylu, grając tyłem do bramki i mając obrońcę na plecach, skutecznie sobie poradził. Okazji na podwyższenie mieliśmy co najmniej kilka. Najdogodniejszą zmarnował Jakub Haryński, którego strzał z dystansu okazał się niezbyt precyzyjny. Przeciwnik miał jedną tzw. „stuprocentową” szansę, ale poprzeczka uratowała nam 2 punkty.

 

Stokrotki : Legioniści

Stokrotki : Legioniści 1:1 (0:1)

Rakoczy (br.), Bałdyga, Chodziński 1, Czurakowski, Haryński, Sosnowski, Zboch

Jankowski (kontuzja)

Ile punktów dzieli Legionistów od Stokrotek w tabeli... dokładnie 30, ale dziś na boisku nie było tego zupełnie widać i każdy z grających musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie, czy: cieszyć się, że zremisowaliśmy z ekipą walczącą o mistrzostwo, czy może szkoda straconych 2 oczek. Początek nie napawał optymizmem. Nie wszyscy z naszych dotknęli piłkę, a już po rzucie rożnym przegrywaliśmy 0:1. Jednak z minuty na minutę czuliśmy się pewniej. Nie dawaliśmy się ogrywać 1x1, nikt nie gubił krycia, a w ataku raz po raz stwarzaliśmy groźne sytuacje. Druga połowa po prostu należała do nas. Zmieniliśmy taktykę i by stworzyć przewagę rozgrywaliśmy piłkę z naszym bramkarzem wysuniętym w okolicę linii środkowej. Legioniści mieli z tym duży kłopot. Mimo to, przez długi czas nie udawało nam się doprowadzić do remisu. Chyba każdy z grających może sobie „pluć w brodę”, bo nie wykorzystał tzw. „setki”. Aż w końcu na listę strzelców wpisał się Robert Chodziński, który wykorzystał dobre podanie w tempo z rzutu rożnego i jak to ma w zwyczaju, użył do strzału czubka swego buta. Trzeba podkreślić, że ławka w dzisiejszym meczu nie wyglądała imponująco, bo na zmianę czekał (i najczęściej „rękawami oddychał”) tylko jeden zmiennik oraz kontuzjowany Pan Prezes. Przed nami 12 punktów do zdobycia i tego się trzymajmy ciesząc się, że pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną, a nie zbieraniną indywidualności.

 

Stokrotki : Kamel Team

Stokrotki : Kamel Team 3:1 (1:0)

Rakoczy (br.), Bałdyga 1, Chodziński, Czurakowski, Glod, Haryński, Jankowski, Kołecki 2, Sosnowski, Zboch

Może nie zagraliśmy dziś rewelacyjnych zawodów, ale to już wystarczyło, by odnieść przekonujące zwycięstwo z zespołem, który sąsiadował z nami w tabeli. Od pierwszego do ostatniego gwizdka taktyka rywala polegała na tym, że obrońcy lub bramkarz szukał długim podaniem napastników w okolicach naszego pola karnego, próbując wykorzystać przewagę fizyczną przynajmniej niektórych swoich graczy. Nacisk na całym boisku tez na niewiele się zdał. Dość uważna gra w obronie i przechwyty piłki, pozwalały nam na konstruowanie kontrataków. 1. połowa zakończyła się naszym jednobramkowym prowadzeniem, za sprawą Piotra Kołeckiego, który otworzył i zamknął wynik meczu. Strzelcem drugiego gola był Piotr Bałdyga, który rozegrał dziś chyba najlepszy mecz na wiosnę. Obu strzelcom asystował Łukasz Zboch. Kontuzji niestety nie uniknął nasz Pan Prezes. Miejmy nadzieją, że nie okaże się groźna.

 

Stokrotki : NieDzielni

Stokrotki : NieDzielni Gracze 8:2 (2:1)

Jankowski (br.), Bałdyga 1, Chodziński 1, Czurakowski, Haryński 1, Kołecki 4, Zboch 1, Glod

Mecz bez wielkiej historii. Rywal dość słaby, choć przemawiać za nim powinna młodość, a więc szybkość i kondycja zawodników. Niby było kilku tzw. „kiwaczków”, ale bez współpracy na sukces liczyć nie mogli. Dość szybko wynik otworzył Robert Chodziński, drugą bramkę dołożył Piotr Kołecki i wtedy zaczęliśmy grać dość egoistycznie, próbując indywidualnie wpisać się na listę strzelców. Zaczęliśmy zapędzać się pod pole karne zbyt dużą ilością graczy, a powrotu do obrony nie było, co kosztowało nas stratą bramki kontaktowej. Na szczęście, po przerwie poprawiliśmy współpracę w ataku. Graliśmy szeroko i dostrzegaliśmy dobrze ustawionych partnerów. W efekcie zdobyliśmy aż 6 goli - Piotr Kołecki 3 i po jednym trafieniu zaliczyli: Piotr Bałdyga, Łukasz Zboch i Jakub Haryński. Przeciwnik odpowiedział jednym. Dla porządku trzeba dodać, że w konfrontacji bramkarzy podczas rzutu karnego, obronną ręką wyszedł bramkarz rywali.

 
Forum

Terminarz

Treningi Orlik SP11

wtorki 19:00-20:30

Liga PELA

*w oczekiwaniu na nowy sezon